Relacje uczestników rekolekcji w życiu codziennym 2021:

“Rekolekcje pomogły mi zbliżyć się do Boga, miałam problem ze zwracaniem się do Boga, z rozmowa z Nim, dzieleniem się z Nim tym co u mnie, a w trakcie rekolekcji odkryłam Jego dobra obecność, przyszły do mnie obrazy, które zapamiętam jak np. Na początku modlitwy w punkcie uświadomienia sobie obecności Boga pojawił mi się obraz całej Trójcy Świętej, czułam się przez Boga akceptowana, myślę że weszłam w te rekolekcje, chociaż jest jeszcze do zrobienia, nie aż tak głęboko, jednakże pomogły mi patrzeć na siebie i na Boga inaczej, Bóg stał mi się bliższy, taki jakim był dla mnie dawniej.”

“Rekolekcje pomogły mi dostrzec już istniejącą relację z Bogiem, a towarzyszenie duchowe pozwoliło cieszyć się tą relacją bardziej.”

“Rekolekcje w życiu codziennym metodą ignacjańską to świetny pomysł na pogłębienie modlitwy i bliskości z Panem Bogiem. Warunkiem koniecznym, aby się udały jest zaplanowanie tygodnia i najlepiej zaczynanie rano, po śniadaniu. Moje doświadczenie z tych rekolekcji wskazuje, że najlepiej oddać ten czas poranny Panu Bogu a On da nam pokój ducha i poukłada cały dzień. Dziękuję za możliwość uczestnictwa, czuję radość i spokój. Treści nadal we mnie pracują, mimo że minęło już prawie miesiąc od końca rekolekcji. Chwała Panu za Wasze dzieło!!!”

“Zdecydowanie głębiej wchodzę w modlitwę codzienną. Do tej pory rzadko angażowałem swoją wyobraźnię, rekolekcje to zmieniły.”

“Rekolekcje, na które „przypadkiem” trafiłem będąc na fb i zapisałem się w ostatniej chwili, dzień po wyznaczonym terminie, niejako z listy rezerwowej odczytuję jako odpowiedź Pana Boga na moją chaotyczną próbę poszukiwania kontaktu z Nim w swoim wewnętrznym zagubieniu, za co jestem bardzo wdzięczny! Po dwóch tygodniach duchowych „pozytywnych” poruszeń podczas medytacji, pełnych nadziei i radości, spodziewając się (poruszenia na to wskazywały) cudu naprawiającego mój pewien duży błąd, o którym myślałem, że będę pisał i głosił spektakularne świadectwa, w połowie rekolekcji miałem poważny kryzys wiary i zaufania związany z jednak „niewysłuchaną modlitwą” w ważnej dla mnie sprawie i obraziłem się na Pana Boga, a nawet zwątpiłem w Jego istnienie. Rozważając przerwanie rekolekcji, z uwagi na to, że było mi szkoda dotychczasowego wysiłku oraz zwykłą ciekawość, co będzie dalej treścią medytacji zdecydowałem się niejako na siłę dokończyć rekolekcje, a potem dać sobie spokój z jakąkolwiek relacją z Bogiem, do którego w gniewie i zawiedzeniu trudno było mi się nawet zwrócić „Ojcze”, ku mojemu zdumieniu następną zaplanowaną w cyklu rekolekcji medytacją była „Trudna rozmowa” Jonasza z Bogiem oparta na fragmencie z Księgi Jonasza, którą powtórzyłem i której wyboru jako powtórkowej byłem pewien jak żadnej innej podczas całych rekolekcji, a w osobie Jonasza i jego słowach odkryłem sporo samego siebie i swoich emocji. Do końca rekolekcji się trochę uspokoiłem i cieszę się, że wziąłem udział w tych rekolekcjach i jestem wdzięczny całej ekipie RwŻC za poświęcenie i służbę Bogu i rekolektantom. Nie jestem jednak gotowy na szersze świadectwo. Moja relacja z Panem Bogiem jest stabilna, ale ciągle dynamiczna i niejako na nowo się buduje. Jestem tym samym człowiekiem, co przed rekolekcjami, mam jednak wrażenie, że coś małego się we mnie zmieniło, na lepsze. Dziękuję za wszystko! Z Panem Bogiem!”